#43 "Ostatnia piosenka" Nicholas Sparks

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginału: The Last Song
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 447
Moja ocena: 5/6

Siedemnastoletnia Ronnie reaguje z niechęcią na informację, że całe lato spędzi z ojcem, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktów. Trzy lata wcześniej jej rodzice rozwiedli się, a zmęczony robieniem kariery ojciec Ronnie, utalentowany pianista wykładający w konserwatorium Juilliarda, porzucił Nowy Jork i przeniósł się do miasteczka w Północnej Karolinie. Dla zbuntowanej dziewczyny to ciężka próba: przyzwyczajona do zgiełku wielkiego miasta, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się z senną atmosferą małej mieściny oraz stawić czoło ojcu, do którego ciągle czuje żal. Czy będzie to najgorsze lato w jej życiu? Wszystko na to wskazuje. Pewnych rzeczy nie da się jednak przewidzieć - na przykład tego, że pozna Willa, przystojnego siatkarza, obiekt westchnień miejscowych dziewcząt, ani tego, że zakocha się z wzajemnością...
 

Historia, którą zaprezentował nam Sparks w "Ostatniej piosence" jest urocza i wzruszająca. Mamy tu zobrazowanie relacji ojciec-córka, a w zasadzie-ojciec dzieci. Przesłanie książki nie jest łatwe i jak sądzę - nie dla wszystkich oczywiste. Po bardziej wnikliwym zastanowieniu się śmiem twierdzić, iż "Ostatnią piosenkę" możemy nazwać wręcz trudną pozycją, choć bynajmniej nie czyta się jej długo i ze znudzeniem. 
Prawda tylko wtedy coś znaczy, gdy trudno się
do niej przyznać.
Przede wszystkim zwrócono uwagę na wartość życia i przeżywania życia, które jest bardzo kruche, a także na umiejętność budowania właściwych relacji między ludźmi. Ronnie, główna bohaterka książki, nie jest typem stereotypowej buntowniczki, choć na początku wiele na to wskazuje. Wraz z kolejnymi stronami powieści odkrywamy, że jest ona bardzo inteligentna, wie, czego chce, lecz jest w tym nieco zagubiona. Ma dobre serce i kocha nade wszystko swojego brata - jest więc w gruncie rzeczy osobą ciepłą niźli z założenia złą. Jej światopogląd i jej czyny, moim zdaniem, odzwierciedlają uczucia wielu nie tylko młodych 

Sparks (jak to Sparks) odkrywa przed nami na pozór prostą historię, ubarwioną w wątek miłosny. Jednakże mądry czytelnik (a tacy jesteśmy! :D) od razu odkryje jej właściwe przesłanie. Jest to utwór o dawaniu ludziom drugiej szansy, o nadziei, o bólu z jakim musi zmierzyć młoda osoba, której rodzice rozwiedli się i wreszcie o zagubieniu, które ma wiele wymiarów, nie zależnie od płci czy wieku danej osoby.
Życie, uświadomił sobie, bardzo przypomina piosenkę.
Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie,
ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu.
Nim sięgnęłam po "Ostatnią piosenkę", byłam pewna obaw. Słyszałam to i owo o perypetiach Ronnie od osób, które raczej oglądały ekranizację książki. Bałam się, że powieść okaże się być po prostu płytka. A tak nie było. Treść książki jest ciepła, pełna różnych emocji, a dodatkowo - wartościowa.
~Gaviota

Komentarze

  1. Książkę czytałam bardzo dawno, ale miło wspominam. Cieszę się, że Tobie też się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nic Sparksa nie czytałam, ale mam ochotę poznać jego twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto zacząć właśnie od tej pozycji :)

      Usuń
  3. Uwielbiam książki Sparksa. "Ostatniej piosenki" jeszcze nie czytałam, ale pewnie kiedyś i na nią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Już samo wyświetlenie przez Ciebie tego posta jest dla nas ogromną nagrodą. Komentarz jest jak prezent pod choinką. Każdy jest przez nas czytany i doceniany. Dziękujemy!

Popularne posty z tego bloga

Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

"Zaklinacz ognia"- Cinda Williams Chima, przedpremierowo

Październikowa zabawa u Oli z Imperium Książkomaniaczki