#13 "Wybór" Nicholas Sparks

 Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginału:  The Choice
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 3 listopada 2008
Liczba stron: 336
Moja ocena: 5/6

Travis Parker nie pragnął więcej, niż miał. Wystarczało mu spokojne życie, praca w zawodzie weterynarza, lojalni przyjaciele i wymarzony domek. Aby uniknąć komplikacji, nie angażował się w poważne związki z kobietami. Czy nowa sąsiadka - lekarka Gabby Holland, bynajmniej nie `famme fatale`, ale kobieta pragnąca spełnić się jako żona i matka, od kilku lat związana z jednym mężczyzną - coś odmieni w jego życiu? Gabby odrzuca próby nawiązania bliższej znajomości. Wydawałoby się, że pomiędzy tym dwojgiem nic nie może się wydarzyć, a jednak... Z dnia na dzień ich znajomość przekształca się 
w coś, co zakończy się albo wielkim szczęściem, 
albo równie wielkim dramatem. 


To już moja kolejna recenzja utworu Sparksa na naszym blogu, co oznacza, że jego twórczość bardzo przypadła mi do gustu. 
Tym razem sięgnęłam po "Wybór", powieść z 2007 roku. Może powinnam czytać jego książki w kolejności chronologicznej, ale nie zważam na to. Najczęściej biorę to, co akurat jest dostępne w bibliotece, ponieważ nie tylko ja w mojej okolicy uwielbiam tego autora. 

Przejdźmy do rzeczy. 


Mogłabym w swojej wypowiedzi skupić się wielu rzeczach, ale chcę napisać tylko o jednej, a mianowicie o tym, co czyni ten utwór wyjątkowym. Moim zdaniem kluczowym elementem w książce jest podział na dwie części. I o ile pierwsza mnie nie zachwyciła, o tyle druga zdecydowanie to zrekompensowała. Nie chcę niczego spoilerować, bo utwór jest naprawdę wart przeczytania, ale chcę jedynie powiedzieć, że już sam początek drugiej części przynosi czytelnikowi przypływ adrenaliny. Następuje diametralna zmiana wydarzeń, co można rozpoznać już po kilku akapitach. Wszystko jest nieco tajemnicze i z każdym kolejnym rozdziałem prowadzi do najważniejszego fragmentu książki - do tytułowego wyboru. 
Strach, niepewność, wiara i nadzieja.

Myślę, że to nie jest moja ulubiona książka Sparksa, lecz byłoby grzechem, gdybym powiedziała, iż nie jest ona godna uwagi. 

"O ile rozmowa jest tekstem, o tyle śmiech jest muzyką, sprawiającą, że wspólnie spędzony czas staje się melodią, której można słuchać w kółko i nigdy nie straci uroku."

~Gaviota

Komentarze

  1. Przeczytałam jak na razie dwie książki tego autora, a ta jest przede mną. Na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgaj, sięgaj, bo warto! Jego historie są wspaniałe. Po prostu zwykłe. Sparks ta swoją prostotą tak oczarowuje czytelników :D
      ~Gaviota

      Usuń
  2. Bardzo lubię tego autora , jako odstresowanie. Historie zwykle kończą się happy endem. Do tej pory przeczytałam Last Song, Bezpieczna przystań, może kiedyś uda mi się dorwać i Wybór ?
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię wszystkie jego książki. Naszym blogu niedługo pojawi się recenzja kolejnego utworu :) już chyba to mówiłam, ale szczególnie gorąco polecam "Na ratunek". Jak na razie jest to moja ulubiona książka Sparksa.

      Usuń

Prześlij komentarz

Już samo wyświetlenie przez Ciebie tego posta jest dla nas ogromną nagrodą. Komentarz jest jak prezent pod choinką. Każdy jest przez nas czytany i doceniany. Dziękujemy!

Popularne posty z tego bloga

Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

Październikowa zabawa u Oli z Imperium Książkomaniaczki

#32 "Szeptem" Becca Fitzpatrick