"Doreen" Ilana Manaster



   Gdy Biz Gibbons-Brown i jej współlokatorka Heidi Whelan rozpoczynają ostatni rok nauki na prestiżowym Chandler Academy, dołącza do nich Doreen Gray. Dziewczyna gruba, pryszczata, gnębiona w poprzedniej szkole. Niepasująca do standardów Chandlera. Przyjaciółki postanawiają jej jednak pomóc. Chcą dać jej popularność, styl i życie jakiego pragnie. Rozpoczynają od zdjęcia na portal społecznościowy. Jak się okazuje, zdjęcie to obdarowuje Doreen nadzieją, mocą i pewnością siebie. Tworzy potwora.
 "Doreen" to książka pełna kłamstw, intryg i niedomówień. Ukazuje okropny świat ludzi z wyższej sfery. Jak się okazuje, nie dla wszystkich jest on aż tak odpychający.

   Książka ta trafiła do mnie w boxie Piękny (mały dodatek na dole), który kupiłam jakiś czas temu. Przyznam, że zwlekałam z jej przeczytaniem, jednak chcąc od razu poznać także "Portret Doriana Graya", musiałam po nią sięgnąć ze względu na upływający termin wypożyczenia w bibliotece.

"Czy będzie musiała zrezygnować ze wszystkich tych przyjemności, jakie zapewnia jej uroda, tylko po to, by być dobra? Co za marnotrawstwo."

  Pierwsze o czym muszę napisać to to, że "Doreen" zdecydowanie jest książką łatwą i przyjemną. Z pewnością można ją przeczytać w kilka godzin. Jednak nie jest to książka tak banalna, jak można by było przypuszczać. Moim zdaniem niesie ze sobą wielkie ostrzeżenie i prawdy życiowe. Zwraca uwagę na wartość pięknej duszy w życiu człowieka, pokazuje jak człowiek szybko potrafi się zmienić oraz jak pozory mogą mylić. Wszystko to jest bardzo przyjemnie oplecione w ciekawą, wielowątkową fabułę, kłamstwa i intrygi. Czytając "Doreen" nigdy nie jesteśmy pewni, który bohater jest "dobry" już od pierwszych stron. Niektórym pewne postacie mogą wydać się irytujące, ale zapewniam, że one w trakcie trwania historii ciągle się zmieniają.

   Jak już wspomniałam, w "Doreen" jest bardzo wiele wątków. Z jednej strony nadaje to tempo akcji, z drugiej jednak... No właśnie. Tak wiele wątków sprawiło, że autorka się w nich pogubiła i niektórym poświęciła zdecydowanie za mało czasu. Czytałam kiedyś, że podczas debiutu, autorzy często zbyt dużo chcą "wepchnąć" do jednej książki. Takie też wrażenie mam przy tej pozycji. Z tego co wiem "Doreen" jest debiutem Pani Manaster i według mnie to widać.

   Największym rozczarowaniem było dla mnie dotarcie do ostatnich stron tej książki i niepoznanie zakończenia wszystkich historii i wątków! Całość miała naprawdę duży potencjał, ale niedopracowanie, brak dopieszczenia i wyczuwalny pośpiech sprawiły, że "Doreen" to średniak. Czuję niedosyt! I właśnie to wpływa na moją ostateczną ocenę.

   Polecę na nudny wieczór osobom lubiącym intrygi i życie studenckie. :)




Mały bonus.
Mam dla Was jeszcze krótki unboxing Pięknego.


Te rzeczy znajdują się w standardowym boxie Piękny. Najbardziej chyba podoba mi się  świeczka, która pachnie nieziemsko owocami leśnymi. :) Dodatkowo mamy nawiązania do książki, czyli kosmetyczkę, lusterko oraz przypinkę. Jest również kod do darmowego e-booka, ale termin, w którym można go wykorzystać minął kilka dni przed przybyciem do mnie paczki. Napisałam o tym do Moondrive i w zamian za kod oraz brak lizaka, który także powinien tu być, dostałam kolejną przesyłkę. Dziękuję jeszcze raz! :)


~Patrycja

Komentarze

  1. Nigdy nie słyszałem o tej książce i autorce, ale może kiedyś po nią sięgnę. Świetna recenzja <3
    Pozdrawiam: miedzykropkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Już samo wyświetlenie przez Ciebie tego posta jest dla nas ogromną nagrodą. Komentarz jest jak prezent pod choinką. Każdy jest przez nas czytany i doceniany. Dziękujemy!

Popularne posty z tego bloga

Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

"Zaklinacz ognia"- Cinda Williams Chima, przedpremierowo