Wyzwanie wzrostu

Hej wszystkim! 
Mam dziś dla Was post, który już od jakiegoś czasu chciałam dodać, ale zawsze albo mi się nie chciało, albo... No dobra, nie dodałam go wcześniej, bo zawsze mi się nie chciało. :) I dziś, w końcu, nadszedł ten magiczny moment. Nadszedł, ponieważ nie mam ochoty odrabiać tych chole*nych prac domowych. I boli mnie głowa... Nieważne. :D
Dobra, ale myślicie pewnie o czym on będzie. Będzie, a właściwie już powoli się robi, o wyzwaniu wzrostu. Co to? Po co to? Jest to wyzwanie, w którym chodzi o przeczytanie takiej ilości książek w ciągu roku, która pozwoli na ułożenie jednej lektury na drugiej tak, by powstała góra była Naszego wzrostu. Mam nadzieję, że rozumienie moje bazgroły.
W każdym razie, ja podjęłam się owego zadania 25 sierpnia 2013r. Efekty moich starań możecie obserwować w liście umieszczonej gdzieś w tej zakładce. :D
Aaa, jest jeszcze pytanie "po co?". Żeby mieć motywację do czytania. Jeśli ktoś jest zawzięty, a czasami nie ma ochoty na czytanie, przypomina sobie o liście i biegnie po lekturę. Jest to również zwyczajne urozmaicenie. :)
 Zapraszam do podjęcia się tej misji i komentowania co o niej myślicie. :D


~ Księżycowa Pani

Komentarze

  1. Ja za to wyzywanie całkiem niedawno się wzięłam i uważam, że to świetny pomysł :) Chociaż to dla mnie jedynie urozmaicenie, a nie powód do czytania, ale jeśli kogoś to motywuje po sięgnięcie po książkę to bardzo dobry powód! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również podjęłam się tego zadania tylko dlatego, że było ciekawe. :D
      ~Księżycowa Pani

      Usuń

Prześlij komentarz

Już samo wyświetlenie przez Ciebie tego posta jest dla nas ogromną nagrodą. Komentarz jest jak prezent pod choinką. Każdy jest przez nas czytany i doceniany. Dziękujemy!

Popularne posty z tego bloga

Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

Październikowa zabawa u Oli z Imperium Książkomaniaczki

#32 "Szeptem" Becca Fitzpatrick