"Westchnienia jak morskie huragany" Marta Fox


Jeżeli ona wie, a ja przypuszczam, to znaczy, że coś nas łączy.

Powyższymi, dość tajemniczymi słowami rozpoczyna się krótkie, ale piękne opowiadanie Marty Fox, o którym napiszę dziś kilka słów.

Opowiadanie "Westchnienia jak morskie huragany" należy do serii "Pierwsza miłość". Składa się ona z 6 tomików, a każdy z nich opowiada o osobach, które doświadczyły pierwszego, prawdziwego i silnego uczucia. Serię czytałam już wiele lat temu, jednak tylko do "Westchnień..." lubię wracać. Mam nawet swój egzemplarz z dedykacją i autografem autorki. 

Ta cieniutka książeczka mówi wiele o tym, czego w pewien sposób być może każdy z nas doznał. Zawarte są tu przemyślenia i uczucia Mateusza, ucznia szkoły średniej, który wraz z pojawieniem się w szkole nowej nauczycielki, Marzeny, zmienił się zupełnie. Można powiedzieć, że został trafiony strzałą Amora. Choć chłopak jest bardzo młody i wie, że emocje, które nim targają, powinny zostać stłumione, nie robi tego. Pozwala sobie mieć nadzieję. Nadzieję na związek lub chociaż bliską relację z kobietą, o której nie może przestać myśleć, którą fotografuje przy każdej możliwej okazji, do której napisał wiele listów.

Nikt nie może mi odebrać prawa do marzeń o niej, ani tęsknoty za nią, więc jednak Marzena jest moja, bo żyje we mnie, codziennie bardziej i mocniej.

"Westchnienia jak morskie huragany" to opowiadanie o sile, jaką trzeba w sobie mieć, by w stanie zakochania zachowywać się tak, by nie zwracać na siebie niczyich podejrzeń. Jest to także historia o odwadze do samego posiadania uczuć, poddawania się im chociażby w snach i marzeniach oraz próby ich wyrażenia. 

Ogromnym atutem książek Marty Fox są nawiązania do poezji. Również tu znajdziemy fragmenty utworów np. Poświatowskiej i Wojaczka. Są one dobrze dopasowane do akcji opowiadania, dopełniają ją, pozwalają lepiej, bardziej wnikliwe spojrzeć na sytuację głównego bohatera.

Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął
Mną: moim życiem, śmiercią; tą kartką
Rafał Wojaczek


Boże mój zmiłuj się nade mną
czemu stworzyłeś mnie na niepodobieństwo
twardych kamieni
Halina Poświatowska

Polecam to opowiadanie Waszej uwadze. Jego lektura to prawdziwa przyjemność. Książka jest lekka, pobudza wyobraźnię, porusza serce.



Aleksandra



Komentarze

  1. Uwielbiam Martę Fox. Wydaje mi się, że czytałam nawet całą serię "Pierwsza miłość", ale zupełnie nie pamiętam treści. Na szczęście na książki tej autorki nigdy nie jest się za starym, więc kiedyś po nią ponownie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Już samo wyświetlenie przez Ciebie tego posta jest dla nas ogromną nagrodą. Komentarz jest jak prezent pod choinką. Każdy jest przez nas czytany i doceniany. Dziękujemy!

Popularne posty z tego bloga

Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

"Zaklinacz ognia"- Cinda Williams Chima, przedpremierowo

Październikowa zabawa u Oli z Imperium Książkomaniaczki