Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

Boxy od Moondrive "odkryłam" bardzo niedawno. Zainteresowana całą oprawą pudełek, zamówiłam jedno z nich i przekonałam się, że jest to naprawdę fajna sprawa. Niestety okazało się, ostatni box został wydany w tamtym roku. Zasmucona napisałam do Moondrive z pytaniem, czy pojawią się następne. I oto jest! Box Ognisty. Przypadek? Nie sądzę. :) Zobaczmy co jest w środku. Na wstępie powitała mnie kartka z podziękowaniami za zakup boxa oraz kod zniżkowy na następne zakupy. :) Znajdujemy też informację, że rzeczy zawarte w pudełku na pewno przydadzą nam się podczas pikniku. Po wyjęciu wszystkich ozdób ukazuje nam się taki widok. I już wszyscy wiemy, że ten box zdecydowanie jest wyjątkowy. Pierwsze na co się "rzuciłam" to kubek. Nie jest on zwyczajny, a jeden z tych "słoikowych", które są ostatnio bardzo modne. Dodatkowo zdobi go napis zdecydowanie dedykowany wszystkim molom książkowym. :) Zaraz po kubku zaczęłam sz...