#19 "Alicja w krainie zombie" Gena Showalter

Autor: Gena Showalter
Tytuł oryginału: Alice in Zombieland
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 512
Nasza ocena: -4/6

Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze. 
Źródło: lubimyczytac.pl

 Pomysł na książkę jest genialny. Jeszcze nigdy nie spotkałyśmy się z zombie w żadnej książce. Czy było to przyjemne spotkanie?
Czytajcie dalej.
Życie Alicji nie wygląda tak, jak życie przeciętnej nastolatki, a to wszystko za sprawą ojca, który wychowuje ją w przeświadczeniu o istnieniu zombie. Alicja jest uczona samoobrony, po zmroku nie wolno jej opuszczać domu. Dziewczyna myśli o ojcu jak o wariacie, człowieku chorym umysłowo, ale zmienia się to pewnego dnia., gdy w wypadku samochodowym giną jej rodzice oraz ukochana siostra i okazuje się, że potwory jednak istnieją, a ona może z nimi walczyć.
~Gaviota
Obie uważamy, że ta książka opowiada bardzo dobrą historię. Nowe dla nas potwory przyprawiają o niepokój, a pytanie "O co w tym wszystkim chodzi?" sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Dodatkowo jest wątek miłosny, który dla Gavioty jest trochę zbyt rozbudowany, ale mnie się bardzo podoba. (Choć nie pogardziłabym jakąś prawdziwą krwawą jatką, zamiast kilku stron gruchania.)
Obie zauważyłyśmy, że książka kończy się w złym momencie. 
"Oczywiście, utwór zostawia dużo spraw niedokończonych, spowitych dozą tajemniczości, ale gdybym to ja była autorką, zakończyłabym książkę nieco wcześniej. Nie powiem, w którym momencie, bo nie chcę spoilerować, ale gdy się czyta to czuje się, że TU powinien być koniec. W przeciwnym razie przyjemne napięcie mija" - Gaviota.
Ogólnie jest to lektura godna uwagi. Dobrze wykreowani bohaterowie, historia napisana lekkim piórem, elementy nawiązujące do "Alicja w krainie czarów", niebanalne love story i krwiożercze zombie.
Love it!
~Księżycowa Pani

Komentarze

  1. Nie lubię ksiązek o zombie... Ani filmów, seriali, nic. Raczej nie przeczytam :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Carry On Wayward Son! Dzięki serialowi "Supernatural" :)

      Usuń
  2. O zombie to jedynie filmy od czasu do czasu oglądam ;) Co do książki to nie wiem, czy przypasowałby mi ten klimat. Może kiedyś przekonam się do tego tytułu na tyle, że po niego sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że to nie jest horror czy coś w tym rodzaju. :D

      Usuń
  3. Raczej nie przepadam za tego typu książkami ani za Alicją w Krainie Czarów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że książka Wam się spodobała, ja swój egzemplarz planuję niedługo w końcu przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka, którą teraz przeczytałyście jest nawet bardzo ciekawa.Zastanawiam się czy nie pójdę do biblioteki i jej nie wypożyczę. Ale chyba ją przeczytam.;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Już samo wyświetlenie przez Ciebie tego posta jest dla nas ogromną nagrodą. Komentarz jest jak prezent pod choinką. Każdy jest przez nas czytany i doceniany. Dziękujemy!

Popularne posty z tego bloga

Ognisty unboxing, czyli co kryje się w nowym boxie od Moondrive.

"Zaklinacz ognia"- Cinda Williams Chima, przedpremierowo

Październikowa zabawa u Oli z Imperium Książkomaniaczki